O autorze
Tagi
RSS
niedziela, 05 lipca 2015
wa wa wakacje

P. wymyślił sposób na upały. Około 10.00 poszedł wczoraj na porządny spacer, wrócił trochę zmęczony. Zjadł obiad, wziął kąpiel, wdział piżamę i poszedł spać. Około 22.00 wstał, wdział przewiewną odzież dzienną i zabrał się za robienie śniadania, dając i mnie przydział zadań. W nocy upał nie taki straszny... Dziś sposobem były lody. Miętowo-czekoladowe w klimatyzowanym miejscu. Akurat nie ma nas nad żadnym jeziorem, morzem, oceanem, w Grecji, w Tunezji...

P. chyba już się przyzwyczaił do wakacyjnych warsztatów w szkole -- w pierwsze dni był nieco skołowany. Przecież dopiero co odbierał świadectwo, żegnał wszystkich i pozdrawiał wakacyjnie. Ale dobra atmosfera i wycieczki ratują sytuację. Też się czuję trochę uratowana tym, że nie muszę spędzać z nim 24 godzin na dobę. To dla faceta w tym wieku, zwłaszcza dla faceta z autyzmem bardzo niedobre. Bardzo. Wakacyjnych projektów dla niepełnosprawnych -- sensownych i dostępnych wciąż jest za mało. Po necie przebiegł znów ten tekst, pisany rok temu, co znaczy, że takich tekstów też jest za mało. 


Projekty zajęć w nowym roku szkolnym, projekty na przyszłość, projekty projektów wciąż w budowie. Zarys jest, ale kreska niepewna jeszcze. Coś tam niby widać na końcu tunelu, ale nie bardzo wiadomo co. Projekty na resztę wakacji wyglądają podobnie.

Piotr na wycieczkach i zajęciach w grupie, ja pierwszy tydzień wakacji spędziłam w kompletnym niebycie. Nie dlatego, że taki był plan, tylko dlatego, że nie było rady. W tych cienko zarysowanych wakacyjnych planach jest też wypoczynek dla mnie. Taka zwykła rzecz. Jest też okropnie dużo bardzo dobrych pomysłów. Okropnie, bo, jak to się wszystko wokół wreszcie porządnie nie ustabilizuje z miejscem na wypoczynek dla mnie, taką zwykłą rzecz, to okropnie. 

20:10, szczypta_chili
Link Komentarze (3) »