O autorze
Tagi
RSS
niedziela, 21 lutego 2016
Płynie

Ostatnio mniej jesteśmy dzielni, bardziej zajęci. Asystentom niedoszłym albo nie pasuje termin, albo trafiam na osoby, które chcą pracować jako terapeuci za terapeutyczne pieniądze, a tu chodzi o towarzystwo i zapewnienie bezpieczeństwa Piotrkowi podczas dojazdów na zajęcia. Nie tylko nasz problem. Ale słabe to pocieszenie. Nie jestem w stanie sama go wozić, odbierać, a ma szanse na naprawdę fajne aktywności. Nie chcę, żeby nudził się i zdziczał ze mną, ja też nie chcę dziczeć jeszcze bardziej. Nie wiem, czy dopisać, że znam ludzi, którzy mają jeszcze trudniej, bo są dorośli, którzy mają autyzm i nie mają żadnych zajęć. Mają rodziców... To dopiero atrakcja!

Spróbujemy znowu kogoś poszukać. Może się wreszcie uda. Parę tam, jakby puściło. Popłynęło swobodniej. Może coś się przejaśni na dobre. Tylko trzeba pamiętać, że nie każą iść w stronę światełka w tunelu, lepiej poczekać aż będzie widać, co tam jest za tym tunelem w tej tamie.

Zajęcia Piotrkowi służą. Dobra forma, dobry humor. Mógłby wchłonąć więcej. Tylko ta pomoc potrzebna. straszna jest ta wzajemna zależność, zwłaszcza tam, gdzie nie ma tych zajęć. Chora i nienormalna. Nigdy dość mówienie, że rodzic i jego niepełnosprawne dziecko to dwie różne osoby, a nie jedna. Nie dość mówienia, że dorosły niepełnosprawny jest dorosły. A to, że jest czyimś dzieckiem jest jakby oczywiste, każdy jest. Coraz częściej mam wrażenie, że za zmiany na górze biorą się osoby jakoś jak nie do końca przygotowane, za mało otwarte. Byłabym lepsza? Nie wiem. Nie mam czasu się zastanowić. Pracuję, wożę syna na zajęcia. Ktoś nas reprezentuje? Nie widzę. A szkoda. Nie wszyscy muszą być nieszczęśliwi i na finansowym dnie. Ktoś te podatki powinien płacić, może mógłby i więcej, gdyby tak mu troszkę pomóc. Mam dziwne wrażenie, że ludzie nie wiedzą skąd się biorą pieniądze. Po prostu mają być. Dla nich.

Nie ma jak inicjatywy oddolne, tak -- z czystej autopsji mówię. Tam tkwi prawdziwa kreatywność, chęć działania, konsekwencja. Ulubione na tu i teraz to nieustająco nasza Klubokawiarnia, która prze naprzód do otwarcia i której kibicujemy, Duże sprawy w małych głowach -- sukces ogromny, każdy chce je mieć, wkrótce drugie wydanie. Zobaczymy, jak wypadną przygotowania do Światowego Dnia Świadomości Autyzmu.

Parę tam puszcza, przecieka, jak pisałam. Spływa trochę brudów. Pewnie wkrótce się rzeka oczyści i popłynie śmielej. Na to czekamy, na szczęście nie biernie.  

19:02, szczypta_chili
Link Komentarze (2) »