Blog > Komentarze do wpisu
Tak, zauważyłam, że jest protest

Od środy rodzice dzieci niepełnosprawnych protestują w sejmie, domagając się przede wszystkim podwyżki świadczeń pielęgnacyjnych do wysokości płacy minimalnej. Wczoraj odrzucili propozycję premiera, by świadczenie od maja podwyższyć do 1000 zł (dziś to 620 zł plus od kwietnia 2013 -- 200 zł dodatku rządowego, przedłużonego na dalszy okres).

Oczywiście od środy myślę o tym, żeby zrobić o tym wpis. Linków jest co nie miara i to jest właśnie zwycięstwo, że mówią, piszą o tym wszyscy, wszędzie i nieprzerwanie. Wreszcie. Może wrzucę ten z Polskiego Radia, z linkami do wcześniejszych artykułów i wypowiedziami rozmowami na żywo. Polskie Radio protesty rodzin ON śledzi od dawna, zawsze o nich wspominało. Grzeje się strasznie i jak to, przy taki napięciu i zasięgu opinie są różne. Grzeją się przy proteście różni dziwni ludzie, partie, pojawiły się nawet teorie spiskowe, kto naprawdę za tym stoi. Ale głupot nie będę powtarzać.  Może zrobię większy wpis, ale nie dziś, może później, jako ariergarda przecież.

Napisały za to:

Grażyna, mama Gawła

Kejt, mama Zuzy (szczególne podziękowania za "system tzw. pomocy jest SYSTEMEM IZOLACJI, a ze świeceniem to wiesz, jak jest u mnie :)

Magda, mama Princessy

I jeszcze mama Artysty

i wpis na stronie Preclowej

 oraz Poradnik Autystyczny

Tak, same "autystyczne". Jak ktoś podrzuci linka z innych blogów, to świetnie, np. w komentarzach tutaj lub na Nasz Autyzm, gdzie jakoś łatwiej być na bieżąco.

Emocje wśród rodziców ogromne. Nie mówi się o niczym innym, więc może oddzielny wpis niepotrzebny. Za dużo emocji. Wszędzie te emocje. Każdy wrzeszczy. Pewnie dlatego ciężko coś napisać, bo głowa boli. Jednak najłatwiej zrozumieć krzyk tych rodziców w sejmie, potocznie zwanych "matkami niepełnosprawnych dzieci". Kto to dziś powiedział, że naszym sprawom brak dobrego lobbingu? Tu zrobiłam coś w rodzaju wpisu i na razie tyle. Reszta się pisze, albo czeka na decyzję, co z tym dalej.

Konferencja, związana z projektem Jestem mamą. Nie rehabilitantką. Jestem tatą. Nie terapeutą również nie przebiegła bez echa. Były informacje w mediach na przykład tutaj, jest zainteresowanie. Bo wiele tzw. "matek niepełnosprawnych dzieci"  jednak chciałoby pracować, choć troszkę...

Jakkolwiek to nie zabrzmi -- wylało się. Mnóstwo spraw wypłynęło, widać milion tematów, związanych z niepełnosprawnością, nam znanych od dawna, ale teraz widocznych i jest punkt odniesienia -- protest. Nawet jeśli nie powiedzieli czegoś sami protestujący, nie zapytali dziennikarze, nie wspomnieli politycy. Widać. Zobaczyły i wyżej wymienione mamy-blogerki.

A co z dzieckiem, jak matka pisze? Jakoś żyje.Wczoraj był długi spacer i grill. Dziś też jakoś. Co robi wielkie dziecko, gdy matka usiłuje pracować? Tylko raz na minutę powtarza: mama pracuje. Tylko raz na minutę wspomina, co on właśnie robi: skacze, biega,je, pije, słucha muzyki, gra na komputerze, parzy herbatę, leży na materacu... Jest więc ze 20 sekund ciszy między tymi wypowiedziami. Czas na skupienie.

niedziela, 23 marca 2014, szczypta_chili

Polecane wpisy