Blog > Komentarze do wpisu
Mały autyzm, duża kawa, inwazja i aluzje

Autyk żyje w czasie teraźniejszym.

Ma problem ze wspomnieniami, dlatego od "małego autyzmu" każą rodzicom prowadzić, jakieś dzienniki, kroniki, wklejać zdjęcia, bilety, pamiątki. Za małego jeszcze jakoś szło, za "dużego autyzmu" nie wyrabiam. Dobrze, że chociaż szkoła o tym pamięta. Jestem rodzicem niewspółpracującym, bo zapominam, żeby do tej kroniki wklejać wydarzenia domowe. Mam za to bloga i jak czasem zapuszczę retrospekcję, to coś tam daje się przypomnieć, całkiem sporo nawet. Czasem nawet wzywam Piotra przed monitor i pokazuję mu blogowe fotki i razem sobie wspominamy dawne czasy.

Miło dowiedzieć, że komuś lektura bloga pomogła prześledzić rozwój Piotra, dodała otuchy w pracy z  "osobistym" autykiem. Ktoś inny odnalazł tu własne myśli i spostrzeżenia, ktoś inny ciekawy link, konkretne informacje. Ja też tego szukam klikając w linki po lewej stronie pod hasłem Nasze Miasto. Ktoś jeszcze, przebiwszy się przez każdą literę, odnalazł drugie dno, nie widząc tego co na powierzchni wielkie i wywalone. Jak on to robi? I po co?

Autyzm nie rozumie też przyszłości. Wszystko ma być tu i teraz. Jak obiecamy autykowi, że coś ma być w sobotę, na przykład jazda podmiejską kolejką, to sobota i kolejka mają być już i czemu nie ma??!!! co to znaczy czekać??!! Na czas czekania podsuwa się autykowi specjalne obrazki, które generalnie ma gdzieś i drze się: sobota, kolejka, idziemy! w środę rano. Jak coś miało być i nie ma, to dopiero jazda: mniejszemu P. obiecałam spacer za godzinę, ale gdy minęła runęła na świat taka burza, że człowiek miał ochotę wejść do szafy. Wybuchła jedna z największych awantur w naszych dziejach, łącznie z gryzieniem matki po rękach. Odwołano z przyczyn losowych? No way. Nie wyjaśnisz. Możesz liczyć, że -- choć nie zrozumiawszy -- uspokoi się i cię/się nie pogryzie. Z czasem.

Autyzm jest inwazyjny. Trwa przy tobie, nie odpuszcza. Widać go, słychać, czuć. "Mały autyzm" oznacza stan ciągłego natężenia zmysłów: co robi, co zrobi, czego nie zrobi, co może zrobić za sekundę, sobie, tobie, światu. Chyba się jakaś specjalna synapsa wykształca: czujność autyzmowa, jeden z objawów "autyzmu nabytego" (definicja jednej z zaprzyjaźnionych autorek z Naszego Miasta), a choroba wszystkich, co nabyli autyzm w dniu jego diagnozy, najpierw mały, potem większy... Czasem ktoś chce uciec od tegoż autyzmu, wiać na oślep. Małe ucieczki są zdrowe i potrzebne. Ale żeby tak uciec całkowicie? Da się? Może. Na pewno trudniej, jak ktoś goni. Goni, nie odpuszcza. Bo jak coś mamy robić razem to razem, jak napisane, że robić tak, to tak robić. Po co ciągle uciekać? Nie rozumiem. Myślę jak autyk.

A o co chodzi z kawą? Żyjący w czasie teraźniejszym Piotrek nastawił wodę i poszedł grać na komputerze, wrócił za pół godziny -- w jego głowie  2 sekundy, zalał mi kawę. Nie zamawiałam, ale mam, piję zimną, pluję fusami, ale mam podstawioną przed nos. 

Takoż i z autyzmem. Nie zamawiałam. Ale jest. OK. Nawet go lubię. Wolę świadomie przyjąć autyzm urodzony i nabyty niż dyszeć ze zmęczenia ciągle przed nim uciekając. No, ale każdy wybiera własną drogę. 

Duży autyzm -- pełnoletność P. daje się już odczuć. Wydłuża się lista spraw do załatwienia, zanim załatwię te, które teraz musi już załatwić on sam. Dostał nawet wezwanie z sądu na swoje nazwisko. Może jutro uda się gdzieś zrobić zdjęcie do dowodu.

Aha, osoby z autyzmem nie rozumieją aluzji. Ja czasem też nie rozumiem. Ale częściej tak. A jak mam coś czarno na białym, to nie szukam drugiego czy trzeciego dna. Bo przecież patrzę i widzę k..a wyraźnie, że jest czarne na białym. A nie w różowe kropki. 

piątek, 19 kwietnia 2013, szczypta_chili

Polecane wpisy

Komentarze
2013/04/20 20:14:37
Pewnie to wścibskie pytanie, o jakie drugie i trzecie dno chodzi.
-
2013/04/20 20:56:40
Nie mam pojęcia!
-
2013/04/22 22:48:22
pozwól, że się oświadczę: kocham Cię za ten wpis, serio!! :)

-
2013/04/23 08:13:10
Czuję się zaszczycona :)
-
2013/04/23 10:01:07
Ja też się przyłączę z mojego dna z wyrazami :)
-
2013/04/23 19:28:13
Dno dnu nierówne... :)
-
2013/04/24 09:58:10
O z pewnością, na moje szczęście u mnie mniej mułu-ale prawa do ciepłej kawy pozbawione jesteśmy równo.
-
2013/04/24 16:25:22
Chcesz gorącej kawy? Tylko w dziale samoobsługowym!